Rok realizacji: 2017

Miejsce: Zittau

Fot. Ola Kaczmarek

Historyczny przysłupowy dom należało potraktować z szacunkiem. Zewnętrzna architektura, to perła regionalnego, rzemieślniczego budownictwa, występującego na terenach Górnych Łużyc. Właściciele zapragnęli zamieszkać w takim domu. Początkowo byli pełni obaw, że będziemy ich namawiać do starych, odnawianych mebli, wiekowych gadżetów i żelazek z duszą, do pozostawienia mocno podniszczonego drewna, sypiącego się sufitu… To absolutnie nie ich klimaty. Nie chcieli zamieszkać w skansenie. Uspokoiliśmy trochę ich nastroje. Przecież kiedy ten dom powstawał wszystko było nowe, żaden rzemieślnik celowo nie hodował szkodników do wyjadania różnej wielkości dziur w drewnie i nie naparzał siekierką, żeby wyglądało na starsze niż jest. Kolejne pokolenia odcisnęły w tym domu swój ślad i zadbały o jego wygląd, każde na swój sposób. Niektórzy niezwykle zaskakujący. Usuwanie warstw płyty pilśniowej i innych, cudacznych materiałów, było dla nas ciekawym doświadczeniem 😉 Współpraca z miejscowymi rzemieślnikami, którzy uratowali już niejeden taki dom, ich wiedza i dbałość o szczegóły sprawiła nam wiele satysfakcji i radości. Remont to remont, czas na nowe!!! Tu nikt nie chciał się cofać, zarówno jeśli chodzi o technologie, jak i o wyposażenie wnętrza.

Domowników najbardziej cieszy, a gości najbardziej zaskakuje łazienka. Wcześniej była podzielona na kilka klaustrofobicznych, wyjątkowo niskich pomieszczeń.  Propozycja wyburzenia ścianek została przez domowników przyjęta z entuzjazmem.  Obecnie, przy dużej powierzchni i celowym podziale na dwie strefy: toaletową i kąpielową, nikt już nie narzeka, że „drapiąc się w głowę” można zawadzić o sufit. 😊