Rok realizacji: 2017
Miejsce: Jelenia Góra
Fot. Ola Kaczmarek
To był projekt, gdzie osobiste gusta właścicieli – zwłaszcza te, dotyczące materiałów wykończeniowych – pokrywały się z naszymi upodobaniami, proponowane zaś rozwiązania na tyle zbiegały się z oczekiwaniami przyszłych domowników, że głupio może zabrzmi, ale projektowaliśmy ten dom trochę jakby dla siebie 😊 Zapewne dlatego też prace przebiegały w niezwykle entuzjastycznej atmosferze. Nie było pogoni za designerskimi nowinkami i modnymi w danej chwili materiałami. Życzenia były jasno sprecyzowane. Właściciele chcieli stąpać po naturalnych drewnianych podłogach, z wyłączeniem zaledwie kilku pomieszczeń – kuchni, łazienek, pomieszczeń gospodarczych. Drzwi i listwy przypodłogowe miały być drewniane. Neutralne barwy użytych materiałów miały stanowić ponadczasowe tło dla tkanin i dodatków, które można sezonowo wymieniać. Choć w wielkiej salonowej przestrzeni nietrudno było zaplanować otwartą kuchnię, miała ona stanowić osobne pomieszczenie. Jest więc w obecnej chwili miejscem, w którym gotuje się i biesiaduje zarazem. Do biesiady i rodzinnych rozmów zachęca duża przyścienna ława z poduchami i wielki stół. Dużym wyzwaniem była klatka schodowa w stylowym wydaniu, połączona ze szklanymi taflami. Trudno było znaleźć fachowca, który zgodził się wykonać schody i balustrady według projektu. Wszystkie zabudowy meblowe zostały indywidualnie zaprojektowane i spełniają określone funkcje. Duży, pojemny kredens przy stole mieści zastawę stołową a przeszklone biblioteczne regały pozwalają w chwili relaksu sięgnąć po ulubioną lekturę. Wielki stół w salonie służy rodzinnym, świątecznym spotkaniom. Wygodne kanapy i fotel kuszą do polegiwania i spoglądania w kominkowy ogień podczas jesienno-zimowej zawieruchy.




















